|
українська | | |||||||||||
![]() |
![]() |
|
Co nie co o Probabilistyce optymalnej Table presence.Po napisaniu tego tytulu bardzo ucieszylem sie, ze nie musze natychmiast dawac odpowiedz na pytanie, czego dotyczy przymiotnik "optymalny". To odrazu zwezylo by poruszany problem o cale 50%. Mam nadzie, ze po przeczytaniu artykulu , ono poprostu zniknie. Nieobciazony uwarunkowaniamy wstepnymi chce odeslac czytelnika do "Swiat
brydza" nr 3-4 (224/225) marzec/kwiecien 2009r, str.34,problem 3,
Jak rozegrasz? Kontrakt 6 N wycho dzi
" Naturalny poczatek to zabicie pierwszej lewy Optymalnosc probabilistyke tych zagran nie ulega watpliwosci autorow.
A co zrobic, jezeli 3-ch lew, brakujacych do wygrania kontraktu? Mysle, ze jezeli chodzi
o probabilistyke byle jaka, to grzech pomiac taki plan bez komentarza.
Juz nie mowi o tym, ze moim zdaniem , przebitka Moge zrozumiec ukladaczy i analitykow omijajacych spora ilosc rozwiazan probabilistyki alternatywnej, ktore to po prostu nie mieszcza sie na spaltach miesiacznika. W ich i moim przekonaniu i tak nikt nie jest w stanie przeprowadic tak obszernej analizy przy stoliku dla brydza. Jednak popieram opinie, ze maszyna nie wygra z zawodnikiem obdarzonym przecientna table presence. W takim razie powstaie pytanie, czy w ogole jest mozliwie podawanie jednokierunkowych analiz popieranych liczbami probabilistycznymi podreperowanymi pod wlasny plan. Ten kierunek do slepej uliczki, nazywanej czwarta dyscyplina brydza. Po takim stwierdzieniu pora najwyszcza powiediec cos o optymalniej table presence. Tym bardzej, ze wystarczy przejsc na str.55, Konkurs Swiata Brydza nr 11-12/2008, Rozwiazania problemow, pr.2.
N atakuie 8
Po wyeliminowaniu bocznych kolorow doszlo wowczas do nastepujacej koncowki:
W ktorej N mial 4 na Perron pozostal jednak w rece," ale i tak wyszedl z niej Eksperci takze analizujac pelny uklad poprostu nie rozwazali szansy 90% tylko dla tego, ze ona zawodzila, a 20% im po prostu wszyskim umknela. Zwyklya analiza pod rozdanie. Po przeczytaniu takich rozwiazan przecientnemu brydzyscie pozostaje cwiczyc "Sokolie oczko", dla tego ze probabilistyka optymalna wymaga tak duzego wysilku, ze skazany do robot ciezkich kazdy analityk czul by sie ulaskawiony. Z tym ze wygrywac kazdy chce! Przekonac taka analiza byle kogo w tym ze wygrywa sie uczciwie wydaie sie byc trudno. Gadanie o tym, ze cala sztuka i majstersztik polega na uczciwym ogrywaniu (nie oszukiwaniu) rownego sobie, a zwlaszcza mocniejszego przeciwnika. I ze tylko uczciwa wygrana moge w pelni usatysfakcionowac caly wysilek i talent do GRY. To wszysko przypomina zwykle "wciskanie kitu", i powinno u kazdego pragmatyka wywolac cos w rodzaju: -Nie kszan ty mondralu! Na pewno masz znajomego sedziego, to nie musisz podgladywac w karty, wszystko wiesz z gory! Jezeli chodzi o Perrona, to on, moim zdaniem, zauwazyl leciutkie odprenzenie, brak maksymalnej koncetraciji u swoich rywali, zeby doisc do wniosku , ze nawieksza szansa zawodzi.Oto i jest tak zwana "optymalna table presence". Umientnosc wykorzystania tak delikatnych i oczewistych szczegolow wyroznia Mistrza nad przecietnoscia. Chyba on nie musi sie z tego tlumaczyc. I kogos nauczyc swoiego nie da sie. Taki to los samotnika. Znajomosc z pelnym ukladem w autentycznym rozdaniu zawazyla takze na opiniji ekspertow, ignorujacych mozliwosc dojscia do stolu, jak z gory przegrywajaca. Gwoli scislosci - w tym ukladzie, z DW w dublu u S - wygrywa byle jakie zagranie z reki, co jak do dis uszlo wnikliwej analizie wszyskich ekspertow z Andim Robsonem na czele. Nie wiadomo tylko dla czego wyjscie K uznano za najbardziej spektakularne. Znajac sedziego ja, na miejsciu Michela Perrona, zagral bym mala! Szkoda, ze tego by nikt nie zauwazyl, nie nazywano by to zagranie jeszcze bardziej spektakularnym, juz nie mowiac o publikacijach w Swiat Brydzu i przedruku w magazynach bridge'owych calego swiata. Biorac pod uwage, ze jak do tych czas pozostaie samotnym w odnalezieniu najbardziej spektakularnej zagrywki, wolam o sprawiedliwosc! Niestety sprawiedliwosci nigdy nie staie sie za dosc! Pozostaie nam L/aska Pana. Byle nie laska. (Nie mam l z kreska).
4-5.06.2009r. |
![]() |
© 2005 Bridg-art. Wszelkie prawa zastszerzone. |
office@bridge-art.com | |||